Pomadka do zadań specjalnych- Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick 07

 

Golden Rose Longstay Liquid Mate Lipstick 07

 

Przychodzą takie dni kiedy mam ochotę wyjść bez makijażu i zupełnie nie mam z tym problemu.  Są jednak też dni kiedy mam trochę czasu i mam ochotę zaszaleć. Wśród moich zbiorów są różne kolory błyszczyków, pomadek i szminek. Od stonowanych nudziaków do mocnych napigmentowanych odcieni. Zazwyczaj dobrze się czuję w delikatnie podkreślonych ustach i w znanym oraz nudnym już brudnym różu. Nic na to nie poradzę, podoba mi się i już:)

 

Nuda i banał każdego dnia?

Oj nie:) Są takie dni... kiedy mogę mieć minimalny makijaż oczu, ale usta lubię pomalować na kolor mocny i wyrazisty. Nie oszukujmy się, ale każda kobieta, która ma staranny i ładny makijaż czuje się wtedy lepiej. Zwłaszcza pięknie pomalowane usta, które pasują do nas są wspaniałym pomysłem na poprawę humoru i pewności siebie. Tak właśnie jest u mnie z pomadką Golden Rose Longstay Liquid Mate Lipstick 07. Na ustach prezentuje się właśnie tak--->

pomadka golden rose 07 makijaz make up opinia zdjecie twarz

Pomadka Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick 07 na ustach

 

Mocny kolor oznacza kłopoty z aplikacją?

W przypadku szminek lub pomadek z kiepskim aplikatorem może tak być. Jednak w przypadku tej pomadki od Golden Rose nakładanie jest szybkie i proste. Często z braku czasu spokojnie sobie radzę bez konturówki. Odcień 07 jest to mocny i głęboki róż. W każdym świetle troszkę inaczej się prezentuje. Ja czuję się świetnie w tym kolorze i może nie noszę go codziennie, ale gdy przychodzą te dni, to zawsze mam tę pomadkę pod ręką:)

 

Jak z trwałością Golden Rose Longstay Liquid Mate Lipstick 07?

Uwielbiam Golden Rose za ich przystępne ceny i jakość. Mam wiele ich produktów i rzadko jestem niezadowolona. Jeśli chodzi o pomadki Longstay Liquid Mate to bardzo długo się utrzymują. Można jeść, pić i dalej jest na ustach. Ładnie zasychają na mat, ale nie powodują u mnie wysuszenia ust. Jeśli szukacie pomadki do zadań specjalnych to serdecznie Wam polecam tę edycję. Kolorów jest bardzo dużo i myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.


Cena pomadki Golden Rose Longstay Liquid Mate Lipstick 07: 19,90zł

Dostępność: stoiska Golden Rose lub online Mintyshop

 

Minty Mind

Serum aktywujące młodość- Chanel Blue Serum

Chanel Blue Serum

 

Mój świat kosmetyków chyba nie ma granic. Codziennie sobie obiecuję, że już nic nie kupię. Zawsze planuje, że najpierw wykończę to co mam, a potem kupię kolejny kosmetyk. Niestety na planach się kończy. Nie zawsze kupuję wszystkie kosmetyki, bo żal mi pieniędzy. Często je dostaję lub zamawiam próbki. Bardzo dużo produktów już przetestowałam i nie wszystkie mnie kuszą. Czasami mam wrażenie, że to już było.. lub już to ktoś stworzył, czyli kolejny kosmetyk o tym samym składzie. Tutaj było inaczej. Bardzo mnie zaintrygowało Blue Serum od Chanel i nie mogłam przejść obok niego obojętnie:)

 

Gdzie są Niebieskie Strefy?

Niebieskie strefy to 4 regiony świata, gdzie ludzie żyją lepiej i dłużej: Nicoya w Kostaryce, należąca do Włoch Sardynia, grecka wyspa Ikaria i japońska wyspa Okinawa. Zespół Chanel wyselekcjonował najlepsze składniki właśnie z tych regionów i zawarł je w tym serum.

 

Co takiego wyjątkowego zawiera Blue Serum Chanel?

Zielona kawa z Kostaryki, oliwa z Sardynii oraz lentyszek z Grecji. To właśnie te składniki mają niesamowite działanie na naszą skórę. Głównym celem tego kosmetyku jest zachowanie młodości poprzez wygładzenie zmarszczek, ujędrnienie oraz ujednolicenie kolorytu naszej skóry twarzy.

Oto oficjalny film dostępny na kanale Chanel odnośnie tego serum. Robi wrażenie:)

 

 

 

Jak i kiedy używam tego magicznego serum?

Muszę przyznać, że najlepiej sprawdza mi się na dzień. Rano po porannym oczyszczeniu twarzy nakładam serum na dłonie, po czym wklepuję w skórę twarzy. Raczej odradzam Wam masowanie, wystarczy wklepanie. Ma dość żelową konsystencję i przepiękny luksusowy zapach. Bardzo ładnie się wchłania i efekty są bardzo szybko widoczne. Moje wrażenia po używaniu tego serum od Chanel:

Po miesiącu stosowania widzą ogromną poprawę kondycji mojej skóry. Jest bardziej jędrna i faktycznie jakby młodsza.

 

Ile kosztuje taki luksus?

Niestety Blue Serum od Chanel jest to typ kosmetyku, który jest bardzo dobry i bardzo drogi:( Pełnowymiarowe opakowanie- 30ml kosztuje bagatela 459zł. Ja osobiście zdobyłam mniejsze opakowanie i faktycznie jestem zadowolona. Niestety tak ogromna cena sprawia, że mam ochotę znaleźć coś tańszego i równie dobrego. Mimo wielu zachwytów muszę cieszyć się moją mniejszą buteleczką. Kolejnego opakowania raczej nie kupię ze względu na cenę.

Pozdrawiam,

Minty Mind

 

 

Czy warto było kombinować przy dobrym podkładzie? Clarins Everlasting Compact Foundation SPF 15

Clarins kojarzy mi się z bardzo dobrą firmą kosmetyków zarówno pielęgnacyjnych, jak i makijażowych. Mam w swoich zbiorach ulubione serum, krem, balsam opalający, kosmetyki do ust i wiele innych wspaniałości. Wśrod moich perełek jest podkład płynny Clarins Everlasting Foundation +. Jakiś czas temu zauważyłam, że jest wersja tego podkładu w kompakcie. Pomyślałam sobie, że chyba zbędne takie udoskonalenia skoro ten płynny jest tak dobry. Jednak moja ciekawość była silniejsza i postanowiłam przetestować owy kompakt.

 

Co obiecuje producent?

 

Na stronie Clarins znajdujemy informację, że Clarins Everlasting Compact Foundation SPF 15 to długotrwały podkład w kompakcie, który gwarantuje aż 15 godzin perfekcyjnego makijażu. Producent gwarantuje nam efekt gładkiej, świetlistej, nawilżonej i elastycznej skóry. Ciekawostką jest to, że podkład ten posiada konsystencję "wet and dry". Oznacza to, że możemy go aplikować na sucho i na mokro w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać. Kolor makijażu ma zachowywać świeżość i blask przez cały dzień:) ps. uwielbiam te ich obietnice:)

 

Clarins Everlastind podkład

Clarins Everlastind Compact Foundation Spf 15 w odcieniu 110 oraz 109

 

Oto przed Wami moje egzemplarze. Posiadam dwa odcienie, ale niestety żaden nie jest trafiony. Postaram się jednak skupić na jakości tego produktu. Zacznijmy od opakowania. Muszę przyznać, że jestem w nim zakochana. To jeden z najładniej zapakowanych kosmetyków jakie posiadam. Przepiękna złota kasetka, która jest lekka i poręczna. W środku duże lusterko i dobra w aplikacji gąbeczka. Wszytko to zapakowane jest w piękne czerwone, milusie, welurkowe etui. Chyba nie muszę pisać jak pięknie złoto łączy się z czerwienią:) Całość prezentuje się bardzo elegancko i luksusowo. To typ kosmetyku, który uwielbiam trzymać na toaletce:)

 

Co kryje zawartość tej przecudnej kasetki?

 

Clarins Everlastind Compact Foundation Spr 15 odcień 109

Clarins Everlastind Compact Foundation Spf 15 odcień 109

 

W środku znajdujemy 10g podkładu z SPF 15. Jeśli chodzi o odcień to mój 109- wheat wpada w róż i już na początku musiałam go zdyskwalifikować. Natomiast 110- honey posiada ładne żółte tony lecz będzie mi pasował dopiero w okresie wakacyjnym gdy nabiorę więcej kolorów. Na początku próbowałam aplikacji na sucho. Jednak miałam niedosyt jeśli chodzi o krycie i całość prezentowała się dość płasko. Następnie doczytałam na stronie producenta o konsystencji tego podkładu"wet and dry" i wtedy zaczęłam kombinować z gąbeczką suchą oraz mokrą.

Clarins Everlastind Compact Foundation odcień 109 i 110

Clarins Everlastind Compact Foundation odcień 109 i 110

Finalnie efekt mi się podobał. Cera była ładne pokryta podkładem. Wyglądała zdrowo i świeżo. Jednak nie moge powiedzieć, że zwalił mnie z nóg. Chyba oczekiwałam większego zachwytu. Rozprowadzał się dość przyjemnie. Trudno było nim zrobić plamy lub zacieki. Ma bardzo przyjemną teksturę. Podobnie jak przy wersji płynnej możemy tu mówić o kryciu średnim w stronę mocnego. Na twarzy faktycznie długo się trzymał choć obiecywanych 15h to bym mu nie dawała. Muszę wspomnieć o zapachu tego kosmetyku. Zarówno wersja płynna jak i ta kompaktowa pachnie bosko. To połączenie zapachu melona z czymś świeżym i luksusowym. Trudno to opisać ale gdy będziecie w Douglasie to sprawdźcie ten zapach, bo on uzależnia:) Cena tego podkładu na stronie producenta to 185zł.

 

Czas na pojedynek- Clarins Everlasting Foundation wersja płynna czy kompaktowa?

 

Clarins Everlastind Foundation Plus oraz Clarins Everlastind Compact Foundation

Clarins Everlastind Foundation Plus oraz Clarins Everlastind Compact Foundation

 

Muszę przyznać, że zwycięża moja ukochana Clarins Everlasting Foundation +. Przy tej wersji płynnej (zużyłam już przynajmniej 6 buteleczek jak nie więcej:) za każdym razem czuję i widzę efekt wow zaraz po nałożeniu. Tutaj było po prostu ładnie. Może tak być, ponieważ testuję go zimą gdy moja cera potrzebuje więcej nawilżenia i nie lubi takich suchych kosmetyków. Zrobię do niego jeszcze jedne podejście w okresie letnim. Myślę, że wtedy taka propozycja kompaktowa będzie bardzo trafiona. Muszę jednak zaznaczyć, że cudna złota kasetka, praktyczne lusterko oraz milusie etui skradło moje serce i teraz trzymam Clarins Everlasting Compact Foundation w torebce właśnie dla wspaniałego lusterka, które świetnie sprawdza się przy poprawkach w ciągu dnia. Warto było wypróbować obie wersje i czekam na kolejne nowości od Clarins.

Dostępność marki Clarins: stacjonarnie szafa makijażowa jest tylko w Douglasie, kosmetyki pielęgnacyjne Douglas oraz Sephora. Online polecam stronę producenta www.clarins.pl gdzie można otrzymać całkiem pojemne próbki przy większych zakupach:)

Minty Mind