Czy warto było kombinować przy dobrym podkładzie? Clarins Everlasting Compact Foundation SPF 15

Clarins kojarzy mi się z bardzo dobrą firmą kosmetyków zarówno pielęgnacyjnych, jak i makijażowych. Mam w swoich zbiorach ulubione serum, krem, balsam opalający, kosmetyki do ust i wiele innych wspaniałości. Wśrod moich perełek jest podkład płynny Clarins Everlasting Foundation +. Jakiś czas temu zauważyłam, że jest wersja tego podkładu w kompakcie. Pomyślałam sobie, że chyba zbędne takie udoskonalenia skoro ten płynny jest tak dobry. Jednak moja ciekawość była silniejsza i postanowiłam przetestować owy kompakt.

 

Co obiecuje producent?

 

Na stronie Clarins znajdujemy informację, że Clarins Everlasting Compact Foundation SPF 15 to długotrwały podkład w kompakcie, który gwarantuje aż 15 godzin perfekcyjnego makijażu. Producent gwarantuje nam efekt gładkiej, świetlistej, nawilżonej i elastycznej skóry. Ciekawostką jest to, że podkład ten posiada konsystencję „wet and dry”. Oznacza to, że możemy go aplikować na sucho i na mokro w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać. Kolor makijażu ma zachowywać świeżość i blask przez cały dzień:) ps. uwielbiam te ich obietnice:)

 

Clarins Everlastind podkład
Clarins Everlastind Compact Foundation Spf 15 w odcieniu 110 oraz 109

 

Oto przed Wami moje egzemplarze. Posiadam dwa odcienie, ale niestety żaden nie jest trafiony. Postaram się jednak skupić na jakości tego produktu. Zacznijmy od opakowania. Muszę przyznać, że jestem w nim zakochana. To jeden z najładniej zapakowanych kosmetyków jakie posiadam. Przepiękna złota kasetka, która jest lekka i poręczna. W środku duże lusterko i dobra w aplikacji gąbeczka. Wszytko to zapakowane jest w piękne czerwone, milusie, welurkowe etui. Chyba nie muszę pisać jak pięknie złoto łączy się z czerwienią:) Całość prezentuje się bardzo elegancko i luksusowo. To typ kosmetyku, który uwielbiam trzymać na toaletce:)

 

Co kryje zawartość tej przecudnej kasetki?

 

Clarins Everlastind Compact Foundation Spr 15 odcień 109
Clarins Everlastind Compact Foundation Spf 15 odcień 109

 

W środku znajdujemy 10g podkładu z SPF 15. Jeśli chodzi o odcień to mój 109- wheat wpada w róż i już na początku musiałam go zdyskwalifikować. Natomiast 110- honey posiada ładne żółte tony lecz będzie mi pasował dopiero w okresie wakacyjnym gdy nabiorę więcej kolorów. Na początku próbowałam aplikacji na sucho. Jednak miałam niedosyt jeśli chodzi o krycie i całość prezentowała się dość płasko. Następnie doczytałam na stronie producenta o konsystencji tego podkładu„wet and dry” i wtedy zaczęłam kombinować z gąbeczką suchą oraz mokrą.

Clarins Everlastind Compact Foundation odcień 109 i 110
Clarins Everlastind Compact Foundation odcień 109 i 110

Finalnie efekt mi się podobał. Cera była ładne pokryta podkładem. Wyglądała zdrowo i świeżo. Jednak nie moge powiedzieć, że zwalił mnie z nóg. Chyba oczekiwałam większego zachwytu. Rozprowadzał się dość przyjemnie. Trudno było nim zrobić plamy lub zacieki. Ma bardzo przyjemną teksturę. Podobnie jak przy wersji płynnej możemy tu mówić o kryciu średnim w stronę mocnego. Na twarzy faktycznie długo się trzymał choć obiecywanych 15h to bym mu nie dawała. Muszę wspomnieć o zapachu tego kosmetyku. Zarówno wersja płynna jak i ta kompaktowa pachnie bosko. To połączenie zapachu melona z czymś świeżym i luksusowym. Trudno to opisać ale gdy będziecie w Douglasie to sprawdźcie ten zapach, bo on uzależnia:) Cena tego podkładu na stronie producenta to 185zł.

 

Czas na pojedynek- Clarins Everlasting Foundation wersja płynna czy kompaktowa?

 

Clarins Everlastind Foundation Plus oraz Clarins Everlastind Compact Foundation
Clarins Everlastind Foundation Plus oraz Clarins Everlastind Compact Foundation

 

Muszę przyznać, że zwycięża moja ukochana Clarins Everlasting Foundation +. Przy tej wersji płynnej (zużyłam już przynajmniej 6 buteleczek jak nie więcej:) za każdym razem czuję i widzę efekt wow zaraz po nałożeniu. Tutaj było po prostu ładnie. Może tak być, ponieważ testuję go zimą gdy moja cera potrzebuje więcej nawilżenia i nie lubi takich suchych kosmetyków. Zrobię do niego jeszcze jedne podejście w okresie letnim. Myślę, że wtedy taka propozycja kompaktowa będzie bardzo trafiona. Muszę jednak zaznaczyć, że cudna złota kasetka, praktyczne lusterko oraz milusie etui skradło moje serce i teraz trzymam Clarins Everlasting Compact Foundation w torebce właśnie dla wspaniałego lusterka, które świetnie sprawdza się przy poprawkach w ciągu dnia. Warto było wypróbować obie wersje i czekam na kolejne nowości od Clarins.

Dostępność marki Clarins: stacjonarnie szafa makijażowa jest tylko w Douglasie, kosmetyki pielęgnacyjne Douglas oraz Sephora. Online polecam stronę producenta www.clarins.pl gdzie można otrzymać całkiem pojemne próbki przy większych zakupach:)

Minty Mind