Zaklinam cienie pod oczami-->Moje TOP 3 korektory

Pamiętam czasy liceum i moje pierwsze eksperymenty makijażowe:) Dziwne trendy wtedy panowały:) Od zawsze byłam maniaczką kosmetyków i pamiętam mój wielki kuferek pełen dobroci. Jednak jak sobie to wspominam to raczej nie pamiętam aby królowały tam korektory. Zawsze gdy pojawiały się jakieś punktowe niedoskonałości lub cienie pod oczami to po prostu dokładałam podkładu... Możecie sobie to wyobrazić:) Na szczęście minęło od tamtego czasu 10 lat i trochę się pozmieniało w moich kuferkach.

 

Mogę żyć bez korektora?

 

Na chwilę obecną zdecydowanie NIE!:) Nie mogę powiedzieć, że mam cerę trądzikową pełną niedoskonałości i wiecznie coś ukrywam. Nie mogę też powiedzieć, że mam mocne, genetyczne zasinienia pod oczami i rano wszystkich straszę. Jednak jestem młodą mamą i rano nie wyglądam jak bogini.  Widzę, że ewidentnie z upływem lat moja okolica pod oczami już nie jest taka elastyczna i pełna blasku. Często pojawiają mi się cienie, worki, opuchnięcia i inne tego typu zjawiska:) Wszystko to mnie drażni i wtedy z pomocą przychodzi KOREKTOR🙂

 

Ile korektorów przetestowałam?

 

To trudne pytanie ale myślę, że więcej niż 20, a ilość ciągle rośnie. Wybierając korektor patrzę tylko na jakość. Po licznych testach stwierdzam, że cena nie zawsze idzie w parze z jakością. Często testowałam bardzo tanie korektory i były świetne. Zdarzały się również wysokopółkowe niewypały, których ceny wolałabym nie wspominać. Z mojego koszyka korektorów wybrałam moją świętą trójcę czyli kosmetyki, które wybiły się jakością i podbiły moje serce. Kolejność jest przypadkowa, ponieważ wszystkie 3 są wspaniałe.

 

TOP 3 korektory

Maybelline Instant Anti Age , HR Rubinstein magic concealer, Collection lasting perfection zdjecie

 

Szersza recenzja każdego z nich już wkrótce na blogu:)

Napiszcie mi proszę jakie są Wasze ulubione korektory:)