Klasa i Elegancja z Chanel Les Beiges Natural Glow Powder

`Zależało mi na uzyskaniu wyrafinowanego, widocznego i jednocześnie dyskretnego rezultatu makijażu. Musiałem ominąć pułapkę nadmiaru rozświetlających drobinek i efektu mocnej opalenizny. Przez wiele miesięcy pracowałem z Laboratorium Chanel, żeby stworzyć odpowiednią gamę beżowych odcieni`- dyrektor kreacji makijazu marki Chanel, Peter Philips.

 

Chanel Les Beiges Natural Glow Powder

Chanel Les Beiges Natural Glow Powder

 

Witajcie dziś przychodzę do Was z recenzją pudru- Chanel Les Beiges Natural Glow Powder. Myślę, że jest to ciekawy kosmetyk dla wszystkich bzików makijażowych. Jest to puder prasowany zamknięty w przepięknej śmietankowej kasetce z lusterkiem otwierającym się pod szerokim kątem. Muszę przyznać, że mam słabość do opakowań jakie prezentuje nam Chanel:) Do kompletu dołączone jest welurowe etui w kolorze czarnym oraz pędzelek z naturalnego włosia. Jest to typ kosmetyku, który kusi pięknym i eleganckim opakowaniem, ale co kryje się w środku?

 

Chanel Les Beiges Natural Glow Powder

Chanel Les Beiges Natural Glow Powder

 

Chanel Les Beiges Natural Glow Powder: mat plus blask?

Jest to bardzo pożądane wykończenie, które stało się ostatnio bardzo modne zwłaszcza teraz w sezonie wiosna-lato. Większość osób szuka pięknego glow, ale chce uniknąć tandetnych drobinek i świecenia na kilometr. Jak sam dyrektor kreacji makijażu podkreślił, że zadaniem tego kosmetyku jest wydobycie świeżego, zdrowego i świetlistego wyglądu cery. Dodatkowo puder Chanel zawiera wyjątkową formułę Open Air Care Complex. Oznacza to, żę został on wzbogacony o komórki roślinne kwiatu bawełny oraz kompleks z białej róży. Mają one za zadanie chronić naszą skórę przed odwodnieniem, zanieczyszczeniem i działaniem czynników zewnętrznych.

Aplikacja i zapach...

Puder nakładam półokrągłym pędzelkiem, który mamy w zestawie. Muszę przyznać, że jest on bardzo wygodny i nakłada odpowiednią ilość kosmetyku. Puder Chanel Les Beiges Natural Glow Powder, że nadaje cerze nieskazitelny wygląd. Faktycznie jest to połączenie satynowego matu z efektem rozświetlenia. Bardzo podoba mi się jak wygląda na mojej skórze. Jednak ogromną zaleta tego kosmetyku jest jego zapach. Kojarzy mi się z deserem pełnym owoców sezonowych. W składzie mamy nuty arbuza oraz białej brzoskwini otulonej jaśminem i peonią. Musicie mi uwierzyć na słowo, ze ten zapach jest przepiękny:)

 

Chanel Les Beiges Natural Glow Powder

Chanel Les Beiges Natural Glow Powder

Jak sobie radzi na dłuższą metę?

Puder Chanel pozwala mi na przedłużenie matu i powstrzymanie świecenia się mojej skóry. Nie jest to efekt na cały dzień, ale tak około 4h spokojnie utrzymuje się u mnie przyjemny satynowy mat. Ważne jest również to, że nie wysuszył i nie zapchał mojej skóry. Bardzo ładnie utrwalał podkład i potrafił połączyć się z innymi kosmetykami.

 

Chanel Les Beiges Natural Glow Powder

Chanel Les Beiges Natural Glow Powder

Czy Chanel Les Beiges Natural Glow Powder jest wart swojej ceny?

Puder prasowany Chanel z serii Natural Glow możemy kupić w drogerii Douglas za 245zł lub online. Jest to bardzo wysoka cena jak za puder prasowany. Faktycznie muszę przyznać, że na twarzy wygląda bardzo ładnie i lubię ten kosmetyk. Niestety jego cena sprawia, że nie mogę go ocenić jako must have. Prawdopodobnie nie kupię go ponownie, ponieważ znam wiele innych wartych uwagi perełek.

Minty Mind

 

 

Serum aktywujące młodość- Chanel Blue Serum

Chanel Blue Serum

 

Mój świat kosmetyków chyba nie ma granic. Codziennie sobie obiecuję, że już nic nie kupię. Zawsze planuje, że najpierw wykończę to co mam, a potem kupię kolejny kosmetyk. Niestety na planach się kończy. Nie zawsze kupuję wszystkie kosmetyki, bo żal mi pieniędzy. Często je dostaję lub zamawiam próbki. Bardzo dużo produktów już przetestowałam i nie wszystkie mnie kuszą. Czasami mam wrażenie, że to już było.. lub już to ktoś stworzył, czyli kolejny kosmetyk o tym samym składzie. Tutaj było inaczej. Bardzo mnie zaintrygowało Blue Serum od Chanel i nie mogłam przejść obok niego obojętnie:)

 

Gdzie są Niebieskie Strefy?

Niebieskie strefy to 4 regiony świata, gdzie ludzie żyją lepiej i dłużej: Nicoya w Kostaryce, należąca do Włoch Sardynia, grecka wyspa Ikaria i japońska wyspa Okinawa. Zespół Chanel wyselekcjonował najlepsze składniki właśnie z tych regionów i zawarł je w tym serum.

 

Co takiego wyjątkowego zawiera Blue Serum Chanel?

Zielona kawa z Kostaryki, oliwa z Sardynii oraz lentyszek z Grecji. To właśnie te składniki mają niesamowite działanie na naszą skórę. Głównym celem tego kosmetyku jest zachowanie młodości poprzez wygładzenie zmarszczek, ujędrnienie oraz ujednolicenie kolorytu naszej skóry twarzy.

Oto oficjalny film dostępny na kanale Chanel odnośnie tego serum. Robi wrażenie:)

 

 

 

Jak i kiedy używam tego magicznego serum?

Muszę przyznać, że najlepiej sprawdza mi się na dzień. Rano po porannym oczyszczeniu twarzy nakładam serum na dłonie, po czym wklepuję w skórę twarzy. Raczej odradzam Wam masowanie, wystarczy wklepanie. Ma dość żelową konsystencję i przepiękny luksusowy zapach. Bardzo ładnie się wchłania i efekty są bardzo szybko widoczne. Moje wrażenia po używaniu tego serum od Chanel:

Po miesiącu stosowania widzą ogromną poprawę kondycji mojej skóry. Jest bardziej jędrna i faktycznie jakby młodsza.

 

Ile kosztuje taki luksus?

Niestety Blue Serum od Chanel jest to typ kosmetyku, który jest bardzo dobry i bardzo drogi:( Pełnowymiarowe opakowanie- 30ml kosztuje bagatela 459zł. Ja osobiście zdobyłam mniejsze opakowanie i faktycznie jestem zadowolona. Niestety tak ogromna cena sprawia, że mam ochotę znaleźć coś tańszego i równie dobrego. Mimo wielu zachwytów muszę cieszyć się moją mniejszą buteleczką. Kolejnego opakowania raczej nie kupię ze względu na cenę.

Pozdrawiam,

Minty Mind